Ogród

Go down

Ogród

Pisanie by Caroline on Wto Mar 05, 2013 6:02 pm

Ogród mniej zadbany niż dziewczęcy. Trawa nie jest aż tak zielona, a w niektórych miejscach jej brakuje. Jeśli jakieś kwiaty jeszcze zostały, to od dawna są połamane. Jest tu kilka drzew owocowych, pod którymi można usiąść podczas upału. Są tu również różne krzaki z agrestem lub porzeczkami. Wśród drzew i krzaków można znaleźć niewielką studzienkę.
avatar
Caroline
Admin

Pochodzenie : Szwecja
Wiek : 23

Zobacz profil autora http://filandre.hforum.biz

Powrót do góry Go down

Re: Ogród

Pisanie by Emil on Wto Kwi 02, 2013 7:16 pm

Zatrzymał się na parterze, aby chwilę zastanowić się, gdzie iść dalej. Nie wiedział, jakie miejsca są w tym budynku ani co gdzie jest, więc po prostu wyszedł na zewnątrz. Znowu. Ledwo wrócił i znowu wychodzi. Kiedy popchnął duże drzwi, w jednej chwili jego oczy oślepiło słońce. Puścił klamkę i przysłonił dłonią oczy, aby cokolwiek widzieć. Zszedł z ostatnich stopniów i powędrował za budynek, gdzie osłonił go cień. Powędrował dalej przed siebie, aż do miejsca z drzewami. Tam usiadł na trawie, a potem zmienił pozycję na leżącą, aby móc lepiej przypatrzyć się drzewu. A raczej jego koronie. Zrobił niewidzialnego aniołka, ale po chwili gwałtownie wstał, przypominając sobie o istnieniu upierdliwych mrówek. Szybko sprawdził, czy ma jakąkolwiek na sobie. Przekręcał się na boki, pochylał oraz skakał na jednej nodze, aby upewnić się, czy aby na pewno żadna nie weszła mu do buta. Co było raczej mało prawdopodobne. Po skończeniu westchnął przeciągle i uparł ręce o biodra. Jego głowa powędrowała ku górze, a kąciki ust uniosły się do góry. Oczom ukazało mu się drzewo z czereśniami. Podszedł bliżej najniższej gałęzi, do której i tak musiał stanąć na palcach. Sięgnął jedną czerwoną kuleczkę i włożył ją do ust. Po chwili z obrzydzeniem ją wypluł. Była okropna w smaku. Zerwał następną, ale zanim ją zjadł, przepołowił ją na pół, aby zajrzeć czy nie ma tam jakiegoś robactwa. Przy okazji wydłubał pestkę. Przez te wszystkie czynności jego palce oraz buzia stały się czerwone. Jadł do momentu, aż znalazł w jednej robaka. Odrzucił ją na bok i odwrócił się w stronę budynku. Spojrzał na swoje dłonie. Lepiły się. Usta zapewne też nie były najczystsze. Pomyślał, czy nie odpowiednie byłoby teraz pójście do łazienki, aby się umyć czy coś takiego.
avatar
Emil
Tańcz Emil, tańcz. Klienci czekają.

Pochodzenie : Dania
Wiek : 23

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach